ŚRODA 11:00 – MŁYŃSKA 4

Walka trwa, przed nami trzy najważniejsze dni w historii GieKSy.

Koledzy(i koleżanki) znajdujemy się w kulminacyjnym momencie naszej walki. Z obozu przeciwników ciągle dochodzą sygnały świadczące o tym że wróg traci grunt pod nogami i zaczyna się tracić we własnych działaniach.

NIECH TO NIKOGO NIE UŚPI!

Gdy na ringu przeciwnik po celnym prostym zaczyna słaniać się na nogach, nie wolno mu odpuszczać, nie można dać mu chwili, żeby złapał oddech, tym bardziej trzeba mu się rzucić do gardła. Musimy podwoić wysiłki, jeszcze bardzie zewrzeć szyki i się mobilizować. Zwycięstwo jest blisko, ale nie osiągniemy go jeśli choć na chwilę się zawahamy. Każdy kto mówi że nie mamy szans jest zdrajcą i defetystą. Każdy który twierdzi że już wygraliśmy jest wywrotowcem. Wykrzesajcie z siebie całą energię jaka w was drzemie i wszystkie siły. Jutro spotykamy się na ulicy mroźnej. We wtorek bądźcie w gotowości. W środę najważniejszy dzień w naszej historii – spotykamy się na Młyńskiej 4.

Komu GieKSa leży na sercu, ten znajdzie czas żeby się zjawić. Planujcie czas, bierzcie wolne w pracy, nakłaniajcie kolegów i znajomych. Musimy pokazać że jesteśmy silni, zjednoczeni i zdeterminowani. Nie pozwolimy by nasz ukochany klub został zniszczony.

To nie jest sytuacja która dzieje się gdzieś daleko i na którą nie mamy wpływu. Nikt tego za nas nie zrobi. Los GieKSy jest w naszych rękach, a historia rzuca nam wyzwanie. W tej walce są tylko dwa możliwe rezultaty – zwyciężymy albo polegniemy. Chyba nikt nie ma wątpliwości że zwyciężyć musimy!

Po latach z dumą będziecie opowiadać młodszym pokoleniom jak w tych lipcowych dniach walczyliście o przetrwanie GieKSy i zwyciężyliście!

WOJNA !

Możliwość komentowania jest wyłączona.