Słów kilka po meczu z Pogonią

11 czerwca GKS rozegrał ostatni mecz w sezonie 2010/2011. W sezonie, który pod względem piłkarskim należał do naprawdę marnych, ale kibicowsko był udany. Przed tym spotkaniem postanowiliśmy się zebrać na jednym z brynowskich boisk, gdzie najpierw rozdaliśmy dzieciakom koszulki z napisem ?jestem z Katowic – jestem za GieKSą?, a następnie odpaliliśmy pirotechnikę, która podświetliła napis umieszczony na folii: ?ten świat kocha świrów więc działamy w wielkim stylu! Trójkolorowy Brynów? oraz herb. Do tego wszystkiego dodaliśmy głośny śpiew. Frekwencja na zbiórce zawiodła, pojawiło się tylko około 50 osób, zdecydowanie stać nas na więcej. Na szczęście osoby, które odpuściły zbiórkę ? nie odpuściły meczu i nasza liczba na trybunach na pewno przekraczała setkę, lecz dokładnej liczby podać nie sposób. Na zbiórce byli z nami też chłopcy z Torcidy Kończyce! Wielkie dzięki za przybycie i wsparcie na meczu! Samo spotkanie nie przyniosło wielu pozytywnych emocji piłkarskich, za to na trybunach było ciekawiej niż podczas poprzednich meczów. Wszystko dzięki końcowi protestu w formie milczących trybun, o którym pisaliśmy wcześniej. Na sektorze B wszyscy ubrani byli w żółte koszulki, co dało bardzo dobry efekt. Na koniec właściwie wszyscy zgromadzeni na stadionie machali białymi chusteczkami, chcąc w ten sposób pożegnać trenera Stawowego. Po końcowym gwizdku żegnamy kolegów z Zabrza i wracamy do domów. Chyba w dobrych humorach ? mimo przegranego meczu i sezonu. Mimo wszystko mamy nadzieję, że następny sezon będzie należał do nas!

Możliwość komentowania jest wyłączona.