Kilka słów o meczu GKS vs Legia

Jak z pewnością zauważyli stali bywalcy naszej strony oraz mieszkańcy Brynowa, na pierwszy mecz katowickich hokeistów w tym roku trochę się mobilizowaliśmy. Efekt tej mobilizacji okazał się zadowalający ? za pośrednictwem dzielnicy na bilety zapisały się 62 osoby. Kilku Brynowian bilety kupiło przed meczem w kasach, więc nasza liczba tego dnia przekroczyła 70. To dobry wynik!

Dzień zaczął się dobrze dla wielu z nas – od oglądania transmisji z Amber Cup, halowego turnieju piłki nożnej w Słupsku, gdzie z powodzeniem rywalizowała GieKSa (między innymi wygrywając 5:1 ze Śląskiem Wrocław!). Nasza drużyna zajęła w nim 3 miejsce, ale nie było nam dane obejrzeć relacji do końca, mieliśmy tego dnia inne obowiązki.
Na około 3 godziny przed meczem odebraliśmy z dworca PKP 8 reprezentantów Torcidy Kończyce, którzy postanowili po raz kolejny nas wesprzeć, za co wielki dzięki! Błyskawicznie dotarliśmy na miejsce zbiórki, gdzie z każdą minutą przybywali kolejni GieKSiarze? Ostatecznie łącznie z Kończycami na zbiórkę dotarły 53 osoby! Najważniejszą częścią naszego spotkania było odpalenie pirotechniki i prezentacja transparentu. Na materiale znalazło się hasło ?Panowie i Panie, sytuacja nie uległa zmianie: Brynów jest nasz!?. Park Kościuszki rozświetliły na kilka minut race, ognie wrocławskie, stroboskopy i fajerwerki! Mamy nadzieję, że wiewiórki i reszta mieszkańców parku wybaczy nam niedogodności związane z naszymi śpiewami, które niosły się wśród drzew i alejek.

Kiedy do meczu pozostawała godzina, my właśnie wsiadaliśmy do tramwaju, którym dotarliśmy na rynek. Tam dołączyliśmy do reszty kibiców GKS-u, którzy zebrali się pod Teatrem Wyspiańskiego. Ciężko stwierdzić, ilu dokładnie GieKSiarzy tam się pojawiło, ale spokojnie możemy napisać, że kilkuset. Po chwili oczekiwania, wspólnie ruszyliśmy wzdłuż alei Korfantego. Wesoły i ?wybuchowy? pochód zaliczył krótki przystanek pod pomnikiem Powstań Śląskich, gdzie zaprezentowana została podświetlona folia z napisem ?GieKSa: a way of life?. Zanim główna grupa dotarła pod Spodek, trybuny były już w dużej mierze zapełnione. Zapowiadało się świetne spotkanie. I takie też było!

Na tafli ? GKS wygrał 7:5, mimo początkowego prowadzenia Legii 3:0, a hokeiści obu drużyn zadbali o to, żeby mecz był bardzo emocjonujący. Na trybunach duży ścisk, wolnych było tylko kilka miejsc o najgorszej widoczności, za to na tych o najlepszej stało więcej ludzi niż powinno. Doping momentami świetny, zwłaszcza kiedy był prowadzony na dwie strony hali. Przez długie momenty brakowało jednak synchronizacji i większej mobilizacji. Co ciekawe, kiedy przyszło do zachęcania katowickich hokeistów do ?jazdy z kur*ami? oraz przypominania starej prawdy, że ?Legia ma już wiele lat i nie cieszy się nieskazitelną opinią?, synchronizacja była perfekcyjna! Na uwagę zasługuje oprawa, przygotowana przez UG?03, na którą składała się podciągana sektorówka z hokeistą oraz herbami sekcji hokejowej i Katowic, transparenty i baloniki. Całość wyszła bardzo estetycznie, a wraz ze swoim przesłaniem (?sześciokrotni mistrzowie wracają po swoje?) zrobiła kapitalne wrażenie. Po końcowej syrenie przez kilka minut świętowaliśmy wspólnie z zawodnikami cenne zwycięstwo, a następnie udaliśmy się do domów, powrót przebiegł bardzo szybko.

Na koniec chcemy przekazać podziękowania dla chłopaków z Kończyc za ich wsparcie w wielu aspektach, dla kilku osób, które najmocniej zaangażowały się w promowanie meczu, dla wszystkich zapisanych za pośrednictwem dzielnicy na bilety oraz dla wszystkich, którzy pojawili się na zbiórce, za dobrą organizację i dyscyplinę!
W sobotę dowiedliśmy, że sytuacja w Brynowie nigdy nie ulegnie zmianie!

Możliwość komentowania jest wyłączona.